Jarmark Bożonarodzeniowy Lublin

Lubelski Jarmark Bożonarodzeniowy – magia na wschodnim szlaku

Na liście najlepszych jarmarków bożonarodzeniowych w Polsce, nie mogłoby zabraknąć Lublina, który w okresie adwentu zakłada świąteczny „garnitur” z kolorowych lampek i pachnie piernikiem, miodem i grzanym winem, przy okazji wyglądając niczym z kart świątecznej opowieści. Stare Miasto rozbłyska wówczas tysiącami lampek, a Brama Krakowska prowadzi wprost do świata świątecznych dekoracji, które przeplatają się z urokliwą, historyczną architekturą. I właśnie sceneria, to jeden z największych atutów lubelskiego wydarzenia. Brukowane uliczki, mury pamiętające szlachtę i sejmiki – sprawiają, że spacer w ich otoczeniu to jak podróż w czasie, tyle, że odwiedzający zamiast szabli w ręce trzymają aromatycznego grzańca. Lubelski jarmark nie udaje „największego w Polsce” ani „najbardziej instagramowego” — on jest po prostu szczery, kameralny, a przez to klimatyczny i wyjątkowo fotogeniczny. Taki regionalny, z sercem i bez kiczu. Słowem, idealne miejsce, żeby na chwilę zwolnić, nacieszyć oczy, nos, żołądek i poczuć, że święta są tuż, tuż…

Wydarzenie odbywa się na Placu Litewskim i w sercu Starego Miasta. Można na nim znaleźć to, co na jarmarku być powinno: pięknie udekorowane stoiska z ozdobami choinkowymi, stroikami świątecznymi i ręcznie wykonanym rzemiosłem. Wokół nich, w powietrzu unoszą się zapachy świątecznych potraw, wśród których prym wiodą: pierogi, pieczone kasztany, grzane wino i świąteczne ciasteczka.

Nie ma tu plastikowych reniferów rodem z centrów handlowych ani karuzel, świecących mocniej niż choinka w Nowym Jorku. Lublin tworzy klimat bardziej autentyczny: około czterdziestu wystawców z regionu, a każdy z nich przywozi coś, co pachnie i smakuje jak prawdziwe święta. Od tradycyjnych wędlin i chlebów, przez miody i sery, aż po bombki, koronki i wszelkie ozdoby, rękodzieła jak i niepowtarzalne prezenty, których próżno by szukać w pobliskich marketach. Do tego warsztaty — bo co to za jarmark bez możliwości uciapania się lukrem podczas dekorowania pierników? Albo święta bez własnoręcznego wykonanego stroika? Wokół muzyka: kolędy, pastorałki, zespoły ludowe. Zawsze z sercem – bo przecież o to w świętach chodzi. Jest i coś dla najmłodszych, a mianowicie spotkanie ze Świętym Mikołajem. Na lubelskim jarmarku, gdzie liczą się światełka, śmiech dzieci i kubek gorącego napoju, rozgrzewającego lepiej niż kaloryfer, można zupełnie zapomnieć o pośpiechu i łapiąc klimat świąt zacząć kontemplować atmosferę.

Dla chętnych by zostać tam dłużej, bo oprócz samego jarmarku, Lublin oferuje również i inne atrakcje - baza noclegowa ma do zaoferowania zarówno stylowe hotele w zabytkowych kamienicach, jak i nowoczesne apartamenty w centrum.

Jarmark w Kozim Grodzie to wprowadzenie w święta w nastrojowej i refleksyjnej odsłonie – bez wielkomiejskiego zgiełku, za to z przyjemnym klimatem. I zarazem doskonały powód, by odwiedzić Lublin zimą!