Jarmark Bożonarodzeniowy Katowice

Katowicki Jarmark Bożonarodzeniowy – świąteczna magia w sercu Śląska

W grudniu, katowicki rynek staje się miejscem, w którym można poczuć, że Śląsk potrafi również świętować z rozmachem, zmieniając miejskie centrum w bajkową scenerię i udowadniając, iż serce miasta potrafi bić w rytmie świątecznej muzyki, gdzie tradycja potrafi przenikać się z nowoczesnością. 

Tutejszy jarmark bożonarodzeniowy to nie tylko mnogość straganów ustawionych na rynku, ale prawdziwa zimowa wioska, która od końca listopada, aż do 5 stycznia obejmuje centrum miasta iluminacją i zapachem przypraw, przeobrażając je w jedne z najjaśniejszych punktów w kraju na mapie świątecznych atrakcji. Rynek i plac nad Rawą zmieniają się wówczas w zimową krainę z magiczną scenerią, pachnącą cynamonem, miodem i goździkami, w której szlak wyznacza ponad sto drewnianych straganów z rękodziełem, biżuterią i lokalnymi smakołykami - od śląskich klasyków (klusek, kiełbas) po street foody z różnych stron świata. Obok nich pojawiają się zwykle karuzele, gigantyczny – 33 metrowy diabelski młyn i lodowisko, które wieczorami mieni się kolorami niczym śląski Spodek podczas najlepszych koncertów. Do tego: parady, koncerty kolęd, występy lokalnych zespołów i całe mnóstwo atrakcji dla dzieci – bajkowe domki z ruszającymi się figurkami, pociąg rodem z baśni, czy też bajki w plenerowym kinie i spotkania ze świętym Mikołajem, który, jak na Katowice przystało, przyjeżdża znacznie częściej niż w inne regiony Polski. Charakterystycznym akcentem tamtejszego jarmarku są figury aniołów i postaci z bajek, zdobiące przestrzeń i budujące w Katowicach swój własny, niepowtarzalny klimat. To wszystko razem tworzy gwarną, wesołą i bardzo miejską atmosferę - dokładnie taką, jakiej można się spodziewać po świątecznym centrum sporej aglomeracji.

Katowicki jarmark, udowadnia, że magia Bożego Narodzenia jest nie tylko zarezerwowana dla historycznych starówek – i jak widać, czasem może ujawnić się także tam, gdzie na co dzień królują stal, szkło, nowoczesne budynki i szyby kopalniane.

Na specyficzny klimat i koloryt miejsca z pewnością wpływ ma także powszechnie znana śląska gościnność. W połączeniu z ofertą kulinarną i sąsiedztwem innych atrakcji miasta sprawia, że jarmark staje się pretekstem dla dłuższego pobytu, zapraszając także do odwiedzin Muzeum Śląskiego, przejścia pod Spodek czy obejrzenia zabytkowego Nikiszowca – dzielnicy, która zimą wygląda jak wyjęta żywcem z filmowego planu.

Baza noclegowa Katowic pozwala na spory wybór ofert, gdyż miasto ma w zanadrzu noclegi dla każdego – od eleganckich hoteli tuż przy rynku, hosteli do których okien dociera zapach pierników, po klimatyczne apartamenty w industrialnym wspomnianym Nikiszowcu, z których można dojść na jarmark spacerem, a przy okazji poczuć prawdziwy klimat dawnego Śląska. No i jeszcze ta łatwość dojazdu – wysiada się z pociągu, przechodzi przez dworzec i w pięć minut można wpaść w objęcia tego iluminacyjnego szaleństwa.

Katowicki jarmark to przykład, że święta na Śląsku mają swój charakter – ciepły, rodzinny i pełen dobrej energii. Miks świateł, smaków, atrakcji i śląskiego klimatu, sprawia, że można tam przestać się spieszyć. Tamtejsze święta pachną grzańcem, błyszczą tysiącem lampek i smakują tak, że chce się wracać. I jest to z pewnością dobra propozycja zarówno dla rodzin, jak i dla tych, którzy chcą po prostu poczuć magię w sercu miasta, które potrafi pozytywnie zaskoczyć.