Miejsce super, prawdziwy azyl od zgiełku miasta i znanych miejscowości wypoczynkowych, blisko zarówno do sklepu jak i na szlaki, dzieci zachwycone miejscem, widokami i zwierzętami z Azylu. Gospodarze mili i sympatyczni służący pomocą. Za rok wracamy:)
Super apartament, bardzo mili właściciele gorąco polecam dla rodzin z dziećmi
Bardzo przytulne miejsce ,przemili gospodarze ,pokoje czysciutkie,serdecznie polecam
Gospodarze bardzo mili i życzliwi. Pokoje czyste i przyjemne. Zaplecze kuchenne bardzo dobrze wyposażone.. Blisko zalewu. Ogólnie super ! Bardzo serdecznie polecam !!!
Bardzo miło schludnie sympatycznie. Polecam!
Pokój czyściutki, jakby po remoncie, tak samo łazienka. Właścicielka bardzo miła. Okolica bardzo ładna i spokojna. Wszystko zgodnie z opisem. Gorąco polecam.
Pokoje naprawdę ładne, czyste i przestronne. Super lokalizacja. Jedynym minusem był brak WiFi o którym mowa w opisie. Właściciel nie wspomniał o nim, również w pokoju na samym dole nie wyszukiwało nam żadnego połączenia. Jednak nie był to najważniejszy aspekt naszego wyjazdu, więc bardzo miło wspominamy pobyt, napewno wrócimy w to miejsce :)
Bardzo dobra lokalizacja! Świetna obsluga!
Czas spędzony w tym hotelu to była sama przyjemność. Pokoje ładnie urządzone i zadbane, widać że obsługa hotelu dokłada wszelkich starań, aby wszystko było w porządku. Bardzo nam smakowało jedzenie no przepyszne. A w strefie spa przepadłam... sam relaks ;)
Wraz z rodziną wybraliśmy Szczepanówkę na sześcio dniowy pobyt w Bieszczadach, oprócz dobrej lokalizacji i w miarę ładnego widoku chyba nie ma da się wymienić innych plusów. Po przyjeździe na miejsce okazało się że właściciel pomylił się i nasz pokój dał komuś innemu. Fakt rodzina ta miała przyjechać w sobotę a przyjechała parę godzin wcześniej przed nami we wtorek, ale nie zmienia to faktu, że chyba powinien sprawdzać czy dany pokój zgadza się z danymi osoby która go wynajęła i taka sytuacja nie powinna mieć miejsca ( dziwne też że rodzinka ta od tak postanowiła przyjechać tyle dni wcześniej i nie zauważyła, że ma pokój z aneksem kuchennym, a właściciel nie zauważył, że jest za mało osób). Gdy zobaczył, że popełnił błąd powinien wyprosić tą rodzinę z naszego pokoju, dać im jakiś upust i zaprowadzić ich do swojego pokoju a nas do swojego. Zamiast tego tamci zostali w naszym pokoju (znacznie większym, z aneksem kuchennym i miejscem do spania dla czterech osób) a my dostaliśmy ich pokój ( mały, bez aneksu kuchennego, przez co musieliśmy korzystać ze wspólnej kuchni na korytarzu co było kłopotliwe oraz z miejscem do spania dla trzech osób). Zaproponował nam łóżko polowe, czyli same sprężyny, dobrze że mieliśmy własny materac bo inaczej ktoś musiał by spać na tym starym "łóżku" albo na podłodze. Co do czystości nie było najgorzej w Szczepanówce, ale wymaga ona remontu. Podejście właściciela jest poniżej krytyki, przyjeżdżał raz na jakiś czas a tak poza tym nie interesowało go co się działo, a działo się dużo ( niezagaszone ognisko na całą noc, ludzie bez wstydu latający w samych majtkach po korytarzu, trzaskanie meblami, drzwiami i czym się tylko dało oraz głośne zachowanie innych gości). Nie dość że się pomylił, nie odkręcił sytuacji tak jak trzeba to dał nam rabat tylko na 100 zł, widać więc jak bardzo jest to nieodpowiedzialna osoba. Nie polecam nikomu Szczepanówki, to był nasz pierwszy i ostatni raz tutaj.
Spokojna okolica bardzo mili gościnni właściciele miejsce godne polecenia
Gorąco polecam! Bardzo przyjemne miejsce, czyste i komfortowe. Przemiła właścicielka!
Dziękuję serdecznie za wspaniałą kwaterę. Troskliwy i serdeczny serwis. Czyste, pachnące pokoje oraz bajeczną atmosferę. Polecam xD
Polecam
Polecam w 100%. Czysto i komfortowo ! Właściciel miły i pomocny ! Na pewno jeszcze tam wrócę !
Doskonała miejscówka. Małe pole namiotowe,zacienione , czyściutko i mili właściciele.Polecam z czystym sumieniem
Bardzo dobre miejsce na wypoczynek. Polecam!
Piękne miejsce! Bardzo lubimy z mężem tu wracać. Zawsze smaczne sniadania, czysto i gustownie. Cena jest dość wysoka, ale nie ma żadnych ukrytych opłat, które nas zaskoczą na miejscu. parking, rowery, sprzęt plażowy, wymiana ręczników...
Miejsce z klasą i charakterem. Oczywiście lokalizacja jest atutem numer jeden, bliskość morza można poczuć bez wychodzenia z pokoju.
Pokoje przyjemne i czyste. Ale jedno wielkie "ALE", na stronie można przeczytać slogan o troskliwej opiece być może i prawda ale tylko w przypadku znajomych właściciela.
Mała rada dla zmotoryzowanych, pozostawcie samochód na innym parkingu. Samochód nasz stał pod domem i został mocno przytarty przez "znajomego" właściciela który miał wszystko w d....... i odjechał. Właściciel poproszony o pomoc też miał nas w d......., odebrał pierwszy telefon później już niedostępny, nawet kiedy odjeżdżaliśmy nikogo nie było.
To się nazywa życzliwość. W taki sposób klient nie wraca.
Z plusów:
- cicha, spokojna okolica z dala od zatłoczonego centrum miasteczka
- duży, dobrze wyposażony plac zabaw
- pokoje wystarczająco duże dla rodziców z 2 małych dzieci
- meble sprawne, wygodne
- w pokojach aneks kuchenny z lodówką, czajnikiem, mikrofalą
- czysto, schludnie
- ciepła woda o każdej porze dnia i nocy, nawet podczas burzy
- duży taras ze stołami i ławami, także posiłki można jeść na dworze
- pościel czysta, dodatkowe koce dla zmarźluchów
- dużo szafek, szaf, półek
- w pokoju też stół i 4 krzesła, wiec jak pada lub jest zimno, to jest miejsce do jedzenia i w pokoju
- na terenie placu zabaw jest też altanka i huśtawka, gdzie można się zrelaksować
- sklep 10min pieszo, centrum 20min, dobra baza wypadowa w góry
Z minusów:
- najważniejszy minus - pan Krzyś! zatrudniony przez gospodarza pijaczyna, który na miejscu ma pilnować interesu. W praktyce co chwila próbuje naciągnąć gości na piwo! Chcesz skorzystać z żelazka, mówi, że można, jak mu dychę zapłacisz. Chcesz trzymać rower w pomieszczeniu gospodarczym, mówi, że tak, ale za 10zł. Coś ci się rozsypie i nie masz czym sprzątnąć, mówi, że on sprzątnie, jak mu piwo kupisz. Itd. Podczas rozmowy z innymi gośćmi oni też przyznali, że mieli takie "prośby" ze strony pana Krzysia. Zresztą już jego twarz mówi sama za siebie. Za kołnierz na pewno nie wylewa.
- drugi, równie ważny minus - kwestia rozliczania się. Dojechaliśmy na 22:30 (po uprzedzeniu gospodarza, na późniejszą godzinę się nie zgodził, mimo że jechaliśmy z daleka, idzie spać i koniec), małe dzieci w aucie. Nikt nie otwiera! Chyba z 10 minut czekaliśmy aż ktoś nam łaskawie otworzy. I od progu mówią, że się od razu rozliczamy. Jeszcze nawet nie zdążyliśmy pokoju obejrzeć dokładnie. Więc proponujemy, że rozliczymy się rano. Ni chu chu! Pan Krzysiu się podniósł i wkurzony mówi, żebyśmy jechali dalej, że on zamyka!!! Na nic zdały się tłumaczenia, że nie mamy przy sobie całej gotówki, bo nikt nas nie informował, że trzeba się z góry rozliczać (nigdy do tej pory nie było problemu z rozliczeniem się rano a w większości miejsc płaciliśmy dopiero na koniec pobytu), nie zrobiło też wrażenia, że mamy 3-5 letnie dzieci w aucie. Wara i tyle! Łaskawie podał nam adres bankomatu :/ Gdyby nie to, że nie mieliśmy gdzie się podziać w środku nocy, wyszlibyśmy i więcej nie wrócili. W końcu udało się wynegocjować, że zapłacimy tyle, ile mamy, a reszta jutro. Ale niesmak pozostał. Jak ktoś nie lubi szukać bankomatu w środku nocy, odradzam to miejsce. Chyba, że lubi płacić za kota w worku.
- gospodarzowi, mam wrażenie, obojętne, czy goście będą zadowoleni. Podczas naszego tygodniowego pobytu jedynie raz się pojawił na chwilę. Tylko się przywitał i nawet nie zapytał, czy wszystko w porządku.
- do rzeczki jest strome zejście (po schodkach) i w tym miejscu woda nie jest najciekawsza
- z placu zabaw pracownicy wyganiają dzieci, jeśli są tam same. My kilka razy mówiliśmy córkom, że mogą tam się same bawić, a mimo to po chwili wracały mówiąc, że jakiś pan powiedział, że nie mogą tam być bez opieki
- na placu część zabawek nie jest przystosowana do wieku dzieci (np, karuzela i hustawka są zrobione gigantyczne, jak pod wzrost dorosłych)
- brak moskitier w oknach!
- w części okien brak firanek, a wszystko jest na parterze, także chcąc się przebrać we własnym pokoju musisz się chować do łazienki
- mało naczyń i sztućców, rzeczy typu otwieracz do piwa nie uraczysz. Na 4-os. rodzinę jedynie jedna (!) mała łyżeczka, 3 duże, 2 noże, 3 płaskie talerze i 3 głębokie itd. Trzeba było kombinować przy każdym posiłku.
- na 3 pokoje jedynie 2 stoły na tarasie, więc nie zawsze był jakiś wolny
- bardzo wąskie kołdry. dla dzieci starczało, ale dwóm dorosłym osobom ciężko jednocześnie być przykrytym