Same plusy dla SOWY, okolica piękna, pokój śliczny, czyściutki, wysoki standard., zdjęcia nie oddają uroku tego miejsca. Gospodarze bardzo mili i pomocni. Bardzo polecam, było super. Ola
Super miejsce super gospodarz udostępnił miejsce na motory pod dachem kawa herbata polecam gorąco
Polecam wszystkim, którym nie straszne kilka kilometrów do centrum Krakowa. Bardzo fajne miejsce. Jeszcze lepsza atmosfera i życzliwość gospodarzy. Gorąco polecam.
Skusiliśmy się na wynajęcie domku w miejscowości Trygort ponieważ uznaliśmy ,że oferta jest ciekawa i cena przystępna.Wszystko było w porządku dopóki nie wpłaciliśmy całości kwoty czego dopominała się mocno właścicielka domu.
Okazało się,że dom jest zawilgocony co było widać na ścianach,z każdego zakamarka domu wychodziło mnóstwo obrzydliwych ślimaków które były dosłownie wszędzie: w jedzeniu,na drzwiach,podłogach itp. W domu czysto ale bardzo wilgotno i przede wszystkim na ścianach stare rodzinne fotografie straszące turystów.Rozumiem przywiązanie właścicielki do swego rodzinnego domu,ale myślę że jak chce się wynajmować dom letnikom to wypadałoby go trochę zmodernizować.Wc na dworze o czym nie wspomina właścicielka w ofercie więc nie wiem czy to miejsce dobre dla dzieci.Jeśli chodzi o podwórko faktem jest ,że jest bardzo obszerne,ale mogą na nim przebywać osoby z wioski.Na wprost wejścia na posesję widok niezbyt ciekawy: miejscowe pijaczki.Podsumowując w domu nie ma nic nowego w sensie wszystko w stylu pozostałości po rodzinie.Tv z oferty...hmmmm owszem działa w jednym pokoju posiada trzy programy.Owoce i warzywa :koniec lipca i sierpień pewnie coś tam jest,ogród zaniedbany,warzywa w większości szczypior.Zdecydowanie nie polecam!
Warunki pobytu bardzo dobre. Gospodarze bardzo mili, chętni do pomocy. Osobne pomieszczenie, gdzie można przygotować posiłki. Pokoje przestronne dobrze wyposażone, utrzymane bardzo czysto, tv sat w pokojach, dostęp do internetu!!. Parking na terenie zamkniętym. Blisko rezerwat Kadzielnia. Do centrum tez spacerkiem można dojść.W 5 minut drogi od Jagi park linowy - super atrakcja dla dzieci i dorosłych. Jesli będę w Kielcach, skorzystam na pewno z tych noclegów!!!
Piękny apartament, idealnie czysto. Pozdrawiam miłą i pomocną obsługę! Polecam!
Nie zgadzam się z poprzednimi opiniami. Jedzenie w Gwarku jest zawsze świeże i bardzo dobre. Na śniadanie każdy otrzymywał swoją porcję, dodatkowo dżem, miód, 3 rodzaje chrupek do mleka, zupa mleczna" lane kluski" , kawa, herbata do woli. Czasami były parówki lub jajecznica. Niestety niektórzy wczasowicze nakładali po 10 parówek, które później trafiały do kosza a inni nie nałożyli sobie nic... bez komentarza. Porcje obiadowe były tak duże, że nigdy nie zjadaliśmy ich do końca. Na kolacje zawsze dodatkowo coś na ciepło - kluski z truskawkami - pycha! Narzekającym "polecam" jedzenie w knajpkach (sami 3 ostatnie dni żywiliśmy się w Międzywodziu): 3 porcje ryby z frytkami i surówką 90 PLN, 3 obiady dwudaniowe i napoje 80 PLN...
Pokoje z łazienkami po remoncie - bez zarzutu. Pani Elwira z recepcji -bardzo miła i kompetentna. Pani kierownik przez cały pobyt organizowała rożne imprezy integracyjne( wycieczka po wyspie wolin, ognisko, wyjście na pokaz taneczny). Każdy ma wolną wole i z niczego nie musi korzystać. Mi zaproszenie na wspólne spędzanie czasu nie kojarzy się z PRL-em. Szkoda, że nie odbyło się ognisko z kiełbaskami... Pod koniec naszego pobytu przyjechała grupa wczasowiczów z Kielc, której nie trzeba było zapraszać do wspólnej zabawy. Pani kierownik zorganizowała wieczorek taneczny przy muzyce na żywo. Na parkiecie tańczył mój 2-letni synek, 75- letnia babcia, osoby niepełnosprawne i na wózkach. Dawno z mężem tak się nie bawiliśmy ( pozdrawiamy grupę z Kielc!!!). A maruderzy zawsze mogą się zaszyć przed telewizorem - tylko czy na pewno o to chodzi na wczasach?
Gorąco polecam noclegi w tym obiekcie, rewelacyjna cena, wysoki komfort blisko centrum. POLECAM
super
byłam tutaj i nie żałuję wyboru -wspaniałe miejsce, wspaniali gospodarze, no i wszędzie blisko.polecam.
Polecam wypoczynek w tym miejscu, miła atmosfera, cisza, ładny i dobrze wyposażony domek - miejsce dla lubiących spokój i ciszę :)
Jesteśmy z rodziną bardzo zadowoleni z pobytu, domek świetny dla kilkunastu osób, nikt nie przeszkadza, bardzo przytulne wnętrze, skorzystalismy ze spływu kajakowego w okolicy i duzo jezdzilismy na rowerach, fajne miejsce dla osób lubiących różne atrakcje sportowe oraz odpoczynek:)pzdr.!!
Świetne warunki lokalowe i super miejsce do wypoczynku w ciszy i spokoju. Blisko do zwiedzania wielu atrakcyjnych miejsc. Właściciel bardzo uprzejmy i dbający o nas.
Fajne miejsce na grzybobranie.
Polecam.
serdecznie polecam , zarówno okolicę jak i kwatery:):, cudowne miejsce na wypoczynek z dzieckiem , własnie wrócilismy z wakacji w tym miejscu,,, cisza , spokój, aktywny wypoczynek , włsciciele pomocni w każdej problemowej sytuacji, nienarzucający sie ( co jest bardzo w cenie!!!) cóz chciec wiecej :):) no może dostępu do internetu :):):)
pozdrawiamy i polecamy
AGNIESZKA P. ŁÓDZ 16-08-2011
Bardzo nam się podobało, apartament spełnia oczekiwania nawet najbardziej wymagających turystów. Jest ładniejszy niż na zdjęciach, czysty, obsługa bardzo miła i profesjonalna, gorąco polecamy!!!
Bardzo miło się nam wypoczywało, dziękujemy za pyszne rogaliki.Niewątpliwie skorzystamy z tej oferty przy ponownej wizycie w Bieszczadach, pozdrawiamy serdecznie sympatycznych gospodarzy :)))
Fantastyczne miejsce! Lokalizacja wyśmienita, właściciele bardzo sympatyczni i pomocni, pokój czyściutki i dobrze wyposażony. Atutem jest także możliwość z korzystania z rowerów górskich. Polecamy - warto skorzystać :)
Ośrodek położony tuż nad zalewem Chańcza, teren zadbany, widoczki ładne ale pole namiotowe pozostawia wiele do życzenia. Toalety 4 ale w "opłakanym" stanie, prysznice 2 szt w barakach typu TOI TOI - umywalki hmmm rynny z kranami i zimną wodą jak z poprzedniej epoki. Na dodatek o 7,00 rano jeszcze nie posprzątane. Dla ok 50 osób korzystających z tego pola to chyba zbyt mało. Skorzystać się nie da. Konkluzja końcowa - pola namiotowego NIE POLECAM chyba, że ktoś jest masochistą.
Na swojej stronie piszą: ogrodzone pole namiotowe (umywalki, sanitariaty, prysznice). Mogę się wypowiedzieć tylko na ten temat bo tylko z pola korzystałam w sierpniu 2011 r.
Umywalki - tylko z zimną wodą. Rynna jak w latach 70 tych z umieszczonymi nad nią kranami z popsutymi kranami.
Sanitariaty - 4 szt. sedesów. Brudnych i zaniedbanych. 3 szt. bez działających spłuczek.
Prysznice - 2 szt. rodzaju Tou-Toy. Nie ma możliwości odwieszenia gdziekolwiek ubrań czy ręczników. Woda zimna chyba, że jest się jedną z pierwszych pięciu osób korzystających z nich o poranku.
Cisza nocna nie istnieje.
Na polu namiotowym i kampingowym są to JEDYNE sanitariaty i korzysta z nich około 70 osób.
Polecam pole jedynie jako przysłowiową ostatnią deskę ratunku.
A tak na marginesie:
Plaża owszem jest tylko, że toalet nie ma. Ani w żadnym z plażowych barów ani na samej plaży. Nie będę opisywać jaki fetor unosi się z lasu i okolicznych krzaków.
8 dni wczasów od 30-07 do 7-08. Wielkie zadowolenie już poleciłem ośrodek znajomym. profesjonalna obsluga. smaczne domowe jedzonko....czystość i dbałość o gości.....dziękuję... Pozdrawiam
Dziękujemy i pozdrawiamy
Personel ośrodka
Ośrodek wczasowy Bursztyn, 16 sierpnia 2011